jestem z tego mojego wytworu glinianego niezwykle dumna moze nie jest to jakiś cud ale sama go skleciłam i trzyma się kupy i moim zdaniem całkiem nieżle prezentuje dlatego postanowilam go po raz pierwszy w życiu zgłosić do wyzwania w szufladzie
cztery małe drewniane klocki a dają tyle możliwości i tyle zabawy a dzięki ich ubarwianiu nie przeszkadzała mi wczorajsza okropna pogoda i tak zamiast przejechać 20 km na rowerze bawiłam się klockami ")
mojej małej Gwiazdolince urosły na reszcie włosy a co zatym idzie w domu przybyło spineczek i gumeczek by wmiare je ogarnąć zrobiłam na nie skrzyneczkę